środa, 8 sierpnia 2012

Sephora: Chocolate moisturizing body lotion

O balsamach marki Sephora napisano już wiele - i dobrze i źle. Postanowiłam dodać coś od siebie, ponieważ od jakiegoś czasu w drogeriach pojawiła się odświeżona wersja bajecznie pachnącej serii Sephora do pielęgnacji. Dodano nowe zapachy (np. karmel!), a opakowania zmieniono na bardziej poręczne. Obydwie te rzeczy niezmiernie mnie cieszą, ponieważ kocham słodkie zapachy. Od dawna jestem też fanką czekoladowego lotionu z tej serii. Choć nie jest to kosmetyk zapewniający super-nawilżenie, a cena (29 zł  za 200 ml) nie należy do najniższych i wiele osób nie ma ochoty płacić tyle za sam zapach, ja pokochałam ten lotion i godzę się na wszystkie związane z tym niedogodności :)

Ostatnie zakupy w drogerii Sephora: nowa wersja lotionu + próbka DKNY Be Delicious fresh blossom 



Balsam w nowej odsłonie podoba mi się zdecydowanie bardziej. Stare opakowanie nie miało pompki, a co gorsza produkt nie był zafoliowany, co zwykle budzi moją nieufność (świadomość, że ktoś przy nim mógł majstrować nigdy nie dawała mi spokoju). Kiedy zobaczyłam nową wersję ucieszyłam się przede wszystkim z opakowania, nie podejrzewając, że Sephora nie tylko pokusiła się o zmianę designu, ale też... konsystencji kosmetyku. Po otwarciu okazało się bowiem, że to, co dawniej było lejącym się niemiłosiernie lotionem jest zdecydowanie gęstsze, dlatego koniec z chlapaniem i niepotrzebnym rozlewaniem :) 

Stara wersja, fot. z Internetu

Jeśli chodzi o skład kosmetyk nie powala (gliceryna na drugiej pozycji), ale i tak jest lepiej niż było, ponieważ nowa wersja nie zawiera parabenów.

Jak już wspominałam, balsamy z tej serii nie zapewniają szczególnego nawilżenia. Przede wszystkim ładnie pachną i szybko się wchłaniają, nie zostawiając tłustego filmu na skórze. Poleciłabym go posiadaczkom skóry normalnej, które kochają słodycze :)

3 komentarze:

  1. Czyli nic dla mnie:( z moją łatwo przesuszającą się skórą nie dałby rady...
    Choć przyznam się szczerze, że wolę używać oliwki i olejki po prysznicu na jeszcze mokrą skórę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna recenzja, jest naprawdę przydatna (;

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawiązując do Twojego komentarza. Jest masa szaraków, którzy skrytykują wszystko co zrobisz jeżeli będzie to choć trochę odstępowało od przeciętności. Nigdy nie bierzmy takich słów do siebie.
    ps. ;*

    OdpowiedzUsuń